niedziela, 6 września 2015

Idealna



... i kiedy po raz któryś z kolei przegladasz instagrama, tumblera lub jedną z miliona stronek i aplikacji, które owładnięte są pięknymi, idealnymi zdjęciami - nieważne czy bierzesz pod uwagę cudownie udekorowane, jasne mieszkanie, śniadanie w otoczeniu świeżych tulipanów oczywiście na idealnie przystrojonym stole razem z hashtagiem #typowe_poranki lub perfekcyjną, ogromną szafę z której mimo to, że wszystko równiutko poukładane, zajmuje swoje określne miejsce, ubrania mogłyby wylewać się strumieniami. Myślisz sobie: 'kurczę, czy to ze mną jest coś nie tak? Bo w czasie kiedy ja siedze na kanapie, która wcale nie jest wykonana z białego, sztucznego, miękkiego futerka, w moim pokoju zamiast ogromnego perfekcyjego biurka leży stos książek wraz z ubraniami (które przebrałeś na wygodny dres) przenosi się aż na podłogę, która swoją drogą również nie jest przykładnie posprzątana - ta owa osoba prowadzi cudowne życie prosto z marzeń niczym wyciągnięte zdjecia z internetu. Czy aby na pewno?




 Takiej iluzji nie raz dałeś się zwieść, nie pierwszy, nie ostatni i nie ty jeden - to moge Ci zapewnić, bo cały czas łapię samą siebie na tym samym. W dzisiejszych czasach każdy stara się pokazać z jak najlepszej strony, kreując swój pozorny image na pozorną 'idealność'. Czy jest więc coś w tym złego? W tym małym, słodkim kłamstwie, które możemy bardzo szybko stworzyć i urzeczywistnić? Nie. Dopóki to my jako odbiorcy 'idealności'. która nas otacza kompletnie się w tym nie zatracimy, bo cudowny dom, wcale nie oznacza, że wygląda on tak zawsze, natomiast pod hashtagiem #typowe_poranki nie kryją się codzienne idealne śniadanka, a sytuacja, która zdarzyła się raz na miesiąc kiedy to akurat chciało nam się wysilić bardziej niż zwykłe kanapki z serem...




Przepraszam za moją nieobecność ale na pewno to się zmieni. Kocham was ^^