czwartek, 3 grudnia 2015

Szkoła, podwórko, internet

SZKOŁA...
Hasło kluczowe dla tego co jest ważne dla nas w tym momencie, ale czy aby na pewno tylko to się liczy ? 
Dotychczas myślałam, iż oceny to coś ważnego ale, że jestem największym leniem jaki widział świat uczyłam się tylko na testy. Dlaczego więc według starszych osób ( moja mama) mówi, iż nie powinnam wychodzić z domu tylko uczyć się? Odpowiedz brzmi- nie wiem . Na pewno gdy będę w ich wieku to to zrozumiem ale w tym momencie czuje się ciemna. Osoby w moim wieku powinny się bawić, spędzać czas z rówieśnikami czy umilać sobie czas tak jak im się podoba. Szkoła jest czymś ważnym ale nie na tyle by przez 24/7 siedzieć i się uczyć. Wkraczając na takie tematy kłania się także inne słowo a mianowicie INTERNET. 
Piszę tego posta tylko po to byście wiedzieli, że jeżeli zamiast się uczyć do jutrzejszego testu, weźmiecie słuchawki telefon i pójdziecie na spacer to wam dobrze zrobi. po 1,5 godzinnym spacerze wracacie i uczycie się. Gwarantuje, że dotlenienie się na pewno coś wam da. Zostawcie te" internety" i idźcie na dwór. Nawet jak czytasz to i jesteś w połowie przerwij idź na spacer... Teraz. Pokolenie facebooka, instagrama, aska, tumbrla czy twittera powinno się ograniczyć i wyjść na świeże powietrze.




Tak więc przepraszam za nieobecność i proszę was o spedzania czasu milusio...*(Zaraz święta. Jak chcecie coś w stylu ,,jak to zrobić" piszcie. )

piątek, 16 października 2015

Rutyna w moim życiu !


Już? Ale teraz ?
Żądając sobie takie pytanie dalej nie wieże że ten czas tak szybko płynie. Jeszcze niedawno zaczynałam gimnazjum a teraz jestem już prawie na końcu tego okropnego miejsca. Siedząc tak cały czas zdaję sobie sprawę z rutyny która znowu zawładnęła moim życiem.- Wstaje rano, idę do szkoły gdzie spędzam osiem godzin swojego nudnego życia, wracam do domu: telewizja, telefon, potem lekcje i nauka i zdaje sobie sprawę że zamiast na zegarku tak jak się spodziewałam zobaczyć godzinę osiemnastą tak zauważam że muszę iść się myć bo dochodzi dwudziesta trzecia a przecież jutro szkoła. Ta rutyna dotknęła mnie naprawdę bardzo szybko bo od początku roku szkolnego tak właśnie wyglądają moje dni. Obietnice które sobie składam piorun trafił ponieważ żadna nie wytrzymała ze mną nawet dwa miesiące. Mam nadzieję że ta moja codzienność minie tak szybko jak przyszła i że zobaczę świat inaczej. Nie chce marnować swojego życia na różne błahostki które i tak nie są w nim potrzebne. Życzę wam by rutyna nie zagościła w waszym życiu.
Życzę wam udanego weekendu. 😘

niedziela, 6 września 2015

Idealna



... i kiedy po raz któryś z kolei przegladasz instagrama, tumblera lub jedną z miliona stronek i aplikacji, które owładnięte są pięknymi, idealnymi zdjęciami - nieważne czy bierzesz pod uwagę cudownie udekorowane, jasne mieszkanie, śniadanie w otoczeniu świeżych tulipanów oczywiście na idealnie przystrojonym stole razem z hashtagiem #typowe_poranki lub perfekcyjną, ogromną szafę z której mimo to, że wszystko równiutko poukładane, zajmuje swoje określne miejsce, ubrania mogłyby wylewać się strumieniami. Myślisz sobie: 'kurczę, czy to ze mną jest coś nie tak? Bo w czasie kiedy ja siedze na kanapie, która wcale nie jest wykonana z białego, sztucznego, miękkiego futerka, w moim pokoju zamiast ogromnego perfekcyjego biurka leży stos książek wraz z ubraniami (które przebrałeś na wygodny dres) przenosi się aż na podłogę, która swoją drogą również nie jest przykładnie posprzątana - ta owa osoba prowadzi cudowne życie prosto z marzeń niczym wyciągnięte zdjecia z internetu. Czy aby na pewno?




 Takiej iluzji nie raz dałeś się zwieść, nie pierwszy, nie ostatni i nie ty jeden - to moge Ci zapewnić, bo cały czas łapię samą siebie na tym samym. W dzisiejszych czasach każdy stara się pokazać z jak najlepszej strony, kreując swój pozorny image na pozorną 'idealność'. Czy jest więc coś w tym złego? W tym małym, słodkim kłamstwie, które możemy bardzo szybko stworzyć i urzeczywistnić? Nie. Dopóki to my jako odbiorcy 'idealności'. która nas otacza kompletnie się w tym nie zatracimy, bo cudowny dom, wcale nie oznacza, że wygląda on tak zawsze, natomiast pod hashtagiem #typowe_poranki nie kryją się codzienne idealne śniadanka, a sytuacja, która zdarzyła się raz na miesiąc kiedy to akurat chciało nam się wysilić bardziej niż zwykłe kanapki z serem...




Przepraszam za moją nieobecność ale na pewno to się zmieni. Kocham was ^^

wtorek, 21 lipca 2015

Wygoda 😎

Polegamy na innych. Brniemy za tłumem, bo tak wygodniej. Obracamy się za siebie szukając kogoś kto potwierdzi, że dobrze idziemy. Ślepo wierzymy w zdanie drugiej osoby. Zbyt często pokładamy nasz los w rękach innych. Z natury jesteśmy gatunkiem stadnym, obecność bliskich jest dla nas jedną z najważniejszych w życiu wartości. Jednak w wielu sytuacjach przesadne przywiązanie może zawierać w sobie skutki negatywne. Potrzeba nam samodzielności. Podając na powszechnie znanym przykładzie. Lubimy mieć przy sobie jakiegoś towarzysza. Problem zaczyna się wtedy, gdy bez tej osoby nie potrafimy zrobić czegoś sami. Kilka lat temu, moje czyny były ściśle związane z osobami trzecimi. Pójście na zajęcia, na których nie znam nikogo, mimo tego jak bardzo chciałabym na nich być kończyły się zazwyczaj na wypowiedzianym 'no trudno, nie mam z kim, więc nie idę'. Cecha, która kolosalnymi krokami prowadziłaby do zguby. Sama byłam osobą, która się z nią borykała. Na szczęście w porę udało się to wyeliminować. Wiem, że wielu z Was wkracza w nowe szkolne środowisko, mogę ścisnąć dłonie tym, którzy idą do wybranego gimnazjum/liceum etc. nie znając swoich przyszłych koleżanek/kolegów. Miałam dokładnie tak samo i z ręką na sercu mogę Wam powiedzieć, że jest to jedna z lepszych decyzji jaką można podjąć. Zupełnie nowe otoczenie, zupełnie nowi ludzie, zupełnie nowe sytuacje. Otwartość może wiele zmienić, więc nie patrz na innych i rób swoje!

wtorek, 7 lipca 2015

Plan A&B

Hej.

Leżysz na kanapie w zupełnie beztroskim nastroju i kiedy w tym samym czasie zerkasz na zegarek z oczekiwaniem że ujrzysz godzinę 16, bo przecież jeszcze niedawno jadłeś obiad... okazuje sie że w pewnien magiczny sposób z godziny popołudniowej zrobiła się dwudziesta, a twój dzień był tak bardzo nieproduktywny, że aż sam masz do siebie wyrzuty. 'Leń, leń, leń' - woła do Ciebie twój własny umysł, by w straszliwy lecz niestety prawdziwy sposób uświadomić Ci że zrobiłeś dzisiaj n i c. A twoja kolejna niedziela może trafić do szufladki z resztą dni, które w zwkły sposób -zmarnowałeś. Ostatnimi czasy ja i moja ambitna ja, zupełnie nie potrafimy się ze sobą dogadać. Niczym sprzeczka w małżeństwie kiedy dwie osoby jednocześnie chcą od siebie odpocząć lecz nadal żyć ze sobą w zgodzie. A jakby na złość, wszystko, poza tym co zrobić powinieneś wydaje się mniej atrakcyjne i zachęcające niż pozostałe błahostki, których ocena diametralnie przybrała na ważności. Mimo wszystko nadchodzi moment kiedy ta ambitna część jest tak zła na drugą, że eksploduje, a my zostajemy w punkcie, w którym zostają dwa wyjścia A i B. A - po wybuchu ambitna nie potrafiła się odrodzić na nowo. B - eksplozja zmotywowała w końcu tę słabą i naiwną po czym obydwie doszły do porozumienia i wszystko do zrobienia - zrobiły. Na ostatnią chwilę -lecz podołały, happy end. Życzę Wam wszystkim na nadchodzący tydzień, sytuacji nie A a jedynie B.

Do zobaczenia :*

wtorek, 16 czerwca 2015

Wakacje. Summer

Hejka!

Wielkimi krokami nadchodzą te wspaniałe dni, kiedy na usta 3/4 społeczeństwa cisną się słowa 'jak gorąco, jak duszno, za duszno'. Narzekamy ale jednocześnie czekamy na okres błogiego lata. Czas gna w tepie ekspresowym, bo w końcu od upragnionych wakacji dzieli nas zaledwie 16 dni. W tym roku zdecydowanie późno zabrałam się za ustalanie wakacyjnych planów dlatego będą one zdeydowanie pod znakiem 'spontan'. A więc teraz mogę przybić piątkę z osobami, które nie wyjezdzają za granicę i spędziają wakacje w kraju, w miastach, na wsi. Pamiętajcie! To nie znaczy, że będą one nudne! Potrzebna jest jedynie pełna mobilizjacja, nieco kreatywności i przymrużenie oka na pojawiające się codzienne zdjęcia z najdalszych zakątków ciepłych krajów.

A jak wy spędzacie wakacje??

Kocham.^^

czwartek, 11 czerwca 2015

_Potrzebujemy czasu _

Należę do tych osób, które nigdy się nie spóźniają. Na spotkania wolę zjawić się 15 minut wcześniej niż z pólgodzinnym spóźnieniem wymyślać kilkadziesiątą wymówkę dlaczego zaszedl taki oto 'incydent'. Wbrew pozorom przychodzenie na czas wiąże się z wyrażaniem szacunku, lepszym humorem (ponieważ nikt przez nas nie będzie się denerwował) jak i brakiem agresji. Jak? Najbardziej widać to chyba po warszawskich korkach, których nie sposób nie zauważyć wyobrażając sobie obraz stolicy. Gdybyśmy poprostu dali sobie czas, przygotowali się na dłuższą podróż - nam nie podniosiłoby się niepotrzebnie ciśnienie a dobre samopoczucie innych nie zostałoby popsute przez szalonych, nierozważnych w pogoni spóźnialskich. W dodatku kto lubi czekać w nieskończoność? Jestem pewna, że nie jest to ulubiona rzecz 99% ludzi w naszym otoczeniu, więc i ty nie musisz być tą osobą do której nieprzewidywalności zaczynamy sie już przyzwyczajać. Świat jest nieprzewidywalny, więc ty juz nie musisz. Daj sobie czas. Chociażby poprzez przestawienie zegarka o 5 minut do przodu. A wyobraźcie sobie ile dodatkowego czasu rocznie zyskają osoby (nie będące fanami snu oraz swojego łóżka - jak ja), które wstaną każdego dnia 30 minut wcześniej. Z pewnością sporo. Miłego weekendu ;)

Kocham^^ 

P.S 
Roztrzygnięcie konkursu odbędzie się dnia 18-19 czerwca 2015 roku.
Napisze do tych osób , jeżeli mi nie odpiszą nagrodę dostanie inna osoba . 
Na odpisanie na wiadomość kazdy ma 30 h od czasu wysłania przeze mnie informacji zwycięscy. 

piątek, 5 czerwca 2015

Wiara w siebie

Hej ;)

Ile razy rezygnowałeś z czegoś bo brakowało Ci wiary? Ile razy mówiłeś sobie "I tak nie dam rady"? Po co niepotrzebnie się dołujesz? Czemu uważasz, ze jesteś beznadziejny i nic nie potrafisz? Spójrz na siebie z innej strony!

Każdy z nas ma marzenia, większe lub mniejsze. Do ich spełnienia trzeba dążyć, nie wystarczy tylko siedzieć i marzyć. Często nas i cel dzieli daleka droga urozmaicona wieloma przeszkodami. Jednak nie dacie rady pokonać tej drogi, gdy nie uwierzycie w swoje możliwości. Wiara w siebie to już połowa Waszego sukcesu! I powiem Wam, że sama doświadczam tego każdego dnia. Nawet jeśli chodzi o zwykły sprawdzian. Gdy powiem sobie, ze dam radę wszystko wychodzi dobrze! Ale wiadomo, ze wiara w siebie potrafi dokonać większych cudów niż sprawdzian. Wystarczy tylko zmienić swoje nastawienie by osiągnąć coś wielkiego. To jest pierwsza rzecz jaką powinniście zrobić - uwierzyć w siebie!

Kocham ^^